Czy warto wracać do Polski

Czy warto wracać do Polski

Ostatnio zauważyłem, że coraz częściej jakaś cześć Polaków rozważa powrót do ojczyzny. Powodów jest wiele a jak się wszystkie naniosą razem to wówczas ludzie zaczynają myśleć o powrocie.

Z resztą to nie są tylko przypuszczenia, ale coraz częściej statystyki podają, że Polacy wracają do kraju. Ostatnio w lokalnej gazecie wyczytałem, że pierwszy raz od jakiegoś czasu więcej Polaków wyjechało niż przyjechało. Dla przykładu w 2017 roku Migration Yorkshire podał, że pracowników napływowych do Doncaster było poniżej 2870 i oznacza spadek o 750 w porównaniu z rokiem poprzednim. To aż 21% spadek. Są to oficjalne statystyki. Przypuszczam, że nie oficjalne są dużo wyższe.

Zresztą oficjalne dane pokazują, że szczyt chętnych do emigracji przypada na lata 2016-2017 (dokładnie różnica między napływowymi a tymi co opuszczają UK) i coraz częściej podaje się, że emigrantów z Europy wschodniej ubywa.

 

całkowita liczba imigrantów w UK

Foto na podstawie migrationwatchuk.org

To już fakt, że Polacy coraz liczniej wracają do domu.

Polacy wracają do domu

Foto na podstawie migrationwatchuk.org

Również całkowita liczba imigrantów ze wszystkich krajów zaczyna powoli opadać. Oczywiście wszystko jest powiązane z bretixem oraz niskim kursem Funta. Najprościej to ujmując w UK kokosów nie da się już zarobić jak jeszcze przed kryzysem.

Jeśli ktoś ma dobrą pracę to jeszcze OK, ale większość imigrantów robi w granicach minimalnej krajowej i taka pensja na dzień dzisiejszy jest po prostu nie wystarczająca. Sytuację ratuje tutejszy social, ale czy zawsze tak będzie?

W Polsce można już dużo lepiej zarobić. Oczywiście mam na myśli rejony „obfite w pracę”, gdzie oficjalne bezrobocie jest niskie. Tak się składa, że za każdym razem gdy jestem w Polsce to wypytuje co i jak. I coraz częściej słyszę, że pensje idą do góry.

Oczywiście koszty życia też. I spokojnie można dodać, że ceny dogoniły te z Europy Zachodniej, ale pensje jeszcze nie.

Wiele osób sobie nie zdaje sprawy z tego, że wina leży po stronie rządu, gdyż z uporem maniaka trzyma na niskim poziomie wolną kwotę od podatku i robi mydlenie oczu programem 500+ i innymi socjalnymi wynalazkami.

Idea szczytna ale rozwiązanie czysto propagandowe. Wystarczyło wprowadzić zmiany do rozliczenia podatku. Ale wówczas rząd nie mógłby chwalić się, że coś dał społeczeństwu. Śmienie to brzmi, gdyż rząd nie posiada pieniędzy co najwyżej może powiedzieć, że zdecydował co zrobić z Twoimi pieniędzmi. Ale machina propagandy robi swoje i ludzie wmówili sobie, że rząd im dał.

Ale wracając do meritum. Powoli i systematycznie w Polsce jest coraz lepiej. A w UK robi się coraz gorzej ze względu na niepewną sytuację związaną z Bretixem.

Mogę się założyć, że niejeden usłyszał od Anglika, że po referendum zapytał się go kiedy wraca do Polski. Większość miejscowych akceptuje imigrantów, ale spora część jest temu przeciwna i nie zawsze można spokojnie mówić we własnym języku. Czasami może to być ryzykowne. 

Historia Polski i Wielkiej Brytanii ma już bogatą kartotekę, więc polecam brać przykłady z całości naszej współpracy. Wówczas człowiek może wyrobić sobie bardziej przejrzysty pogląd odnośnie tego, co może się wydarzyć.

To samo dzieje się w Polsce. Jakie Polacy mają odczucia do Ukraińców. Tylko tam z tego co usłyszałem, to Ukraińcy cenią się i nie chcą robić za minimalną krajową jak Polacy w UK. Każdy naród ma swoje wady i zalety.

Co dalej

Do czasu aż sytuacja w UK nie poprawi się i nie będzie pewne co będzie z tym bretixem coraz więcej Polaków będzie wracać.

Oczywiście wiele osób zostanie w UK. Mają już tu rodziny, domy i przyjaciół i jak tylko słyszą o Polsce to dostają spazmy i co najwyżej to mogą rozważyć urlop.

I to jest normalne.

Wszyscy nie mogą wrócić do Polski. Myślę, że Bretix spowoduje, że migracja do tego kraju szczególnie z Polski zatrzyma się i nawet trochę opadnie. Oczywiście są to moje przypuszczenia i obserwacje.

Poniżej grafika pokazująca Polaków w UK. Oczywiście oficjalne statystyki ni jak mają się do rzeczywistości, ale pokazują trend. Póki co jest nas sporo w UK, ale czy tak nadal będzie? Mam wątpliwości.

liczka polaków w UK

Polska silnie się rozwija i co roku będzie coraz lepiej. Wiele osób decyduje się na powrót, gdyż łatwiej wychowywać dzieci w Polsce, można dostać lepszą pracę ze względu na doświadczenie i znajomość języka. W UK wiele osób jest skazanych na pracę za minimalną krajową a ona już nie jest tak atrakcyjna jak jeszcze 10 lat temu. Do tego praca bardzo często poniżej kwalifikacji po kilku lub kilkunastu latach może spowodować, że człowiek pęka i chce wracać do kraju, gdyż czuje, że zarobione pieniądze to nie wszystko. Po więcej szczegółów zapraszam do zapoznania się z Model Abrahama Maslowa. hierarchia potrzeba dopadnie każdego prędzej czy później.

Dobrą wiadomością jest to, że pokolenie wychowane w komunie po prostu zniknie a nowe nie skażone tym chorym systemem będzie inaczej patrzeć na życie. Do tego powracający imigrancki z różnych krajów będą chcieli, aby i Polska była lepszym krajem i będą wprowadzać dobre rozwiązania z innych miejsc. Nie mówiąc o pieniądzach zarobionych za granicą. Taka sytuacja miała już miejsce np w Irlandia jakiś czas temu.

Dlaczego tak uważam? Warto sprawdzić co o tym mówią liczby.

Polska kontra Zjednoczone Królestwo. (statystyki z statistics.com)

Czy Anglicy poradzą sobie bez Polaków. Zawsze znajdą się chętni do pracy w UK.

Rumuni w UK

Wiele razy słyszałem, że Anglicy to nie poradzą sobie bez Polaków. Co za idiotyzm. Skoro mają chętny za minimalną krajową, do tego robią nadgodziny za podstawową stawkę i do tego jeszcze podnoszą sobie sami normy – to pracodawca angielski jest prze szczęśliwy, gdyż nie musi inwestować w drogą automatyzację.

Dla przykładu podam jeden koncern samochodowy, gdzie w UK płaci minimalną krajową a w Niemczech na tych samych stanowiskach 15 Euro (to było 3 lata temu) na moje pytanie skąd takie dysproporcje dostałem odpowiedź. W Niemczech związki zawodowe wywalczyły sobie takie stawki i firma była zmuszona podnieść pensję oraz uruchomić pełną automatyzację, sam widziałem linie produkcyjne, pełne robotów.  A co do UK dostałem odpowiedź, że nie ma sensu tego robić, gdyż pracowników mają sporo i do tego za minimalną stawkę. Oczywiście są jeszcze pewne szczegóły o których  tutaj nie napiszę, ale pokazuje podejście pracodawcy do pracownika. Po co się wysilać z wyższą pensją, skoro jest tylu chętnych za minimalną stawkę.

Wyjadą Polacy to przyjadą inni.

Poniżej kilka ciekawych wykresów.

GDP Poland

Poland: Gross domestic product (GDP) at current prices from 2012 to 2022 (in billion U.S. dollars)

 

GDP UK

Gross domestic product (GDP) in current prices of the United Kingdom (UK) from 2012 to 2022 (in billion U.S. dollars)

 

Ze statystyk widać, że Polska to jest daleko z tyłu, ale chcę pokazać, że szacowny wzrost dla Polski będzie bardzo dynamiczny. Oznacza to, że będzie coraz lepiej. Zresztą widać ten silny rozwój w dużych miastach, gdzie firmy i całe osiedla powstają jak grzyby po deszczu.

Znawcy zlinczują mnie za te statystyki dlatego podam jeszcze GDP per capita, która trochę lepiej obrazuje „dobrobyt” obywatela a nie gospodarki

GDP Poland per capita

Poland: Gross domestic product (GDP) per capita in current prices from 2012 to 2022 (in U.S. dollars)

 

GDP UK per capita

Gross domestic product (GDP) per capita of the United Kingdom (UK) in current prices from 2012 to 2020 (in U.S. dollars)

 

 

Wyraźnie widać, że już za kilka lat będziemy tylko o połowę biedniejsi od Brytyjczyka (w teorii). W praktyce nadal nie będzie tak różowo, jak to widać na tych wykresach, ale trzeba brać inne plusy. Wiele osób ceni sobie to, że po prostu jest u siebie oraz ma blisko rodzinę.

Pytanie co się stanie w perspektywie najbliższych pięciu lat. Być może Bretix będzie wybawienie a być może tragedią i wiele osób straci pracę i koszty życia będą jeszcze wyższe a Funt osłabi się jeszcze bardzie. A może będzie odwrotnie. Teraz to można sobie wróżyć.

Co do Polski. Raczej nadal będzie silny wzrost. Szkoda, że rząd nie chce przyjąć innej polityki podatkowej. Na chwilę obecną jesteśmy eksporterem a to oznacza, że w Polsce zasuwa się, ale zarabiają inni. Jednakże powoli będzie coraz lepiej.

Na pewno bardzo temu pomoże bardzo niska stawka CIT, tylko 15% dla małych podatników. A od 2019 roku wchodzi 9% CIT dla małych podatników.

Szkoda tylko że ZUS nadal jest taki wysoki oraz nie jest obliczany na podstawie zysku. Ale cywilizowanie kraju niestety będzie trochę trwało, dlatego nie można jednoznacznie porównywać Polski i Wielkiej Brytanii, gdyż to są dwa różne światy. Pod względem gospodarczym w szczególności jak weźmie się PKB to szkoda porównywać.

Koniecznie zapoznaj się z raportem w którym opisuję sytuację Polaków po bretixie

Dopiero jak weźmie się takie inne czynniki, niż gospodarkę to wówczas UK ma spore problemy z konkurowanie na wielu płaszczyznach.

Być może wiele osób się nie zgodzi z tym co tutaj napisałem, ale cóż każdy ma swoje zdanie. A matematyka nie kłamie. Emigracja rozpoczęta przed kryzysem w 2008 roku już nie jest tym samym co w 2018 roku.

Bardzo silny wzrost inflacji oraz słabe wzrosty wynagrodzeń połączone ze słabym Funtem spowodowały, że w UK jest po prostu gorzej. Kiedyś jechało się do UK bo po prostu w Polsce nie było prac, dzisiaj powody wyjazdu już są trochę inne.

Warto dodać, że ciężko jest porównać ze sobą wszystkie czynniki jeden do jednego. W UK mamy względnie czyste powietrze (zawsze wieje), gdzie w Polsce jest smog i człowiek nie może czasami oddychać. Piszę to z własnego doświadczenia. Gdy jestem w Polsce bardzo często po prostu duszę się, gdyż organizm nie jest przyzwyczajony do tego smrodu z kominów.

W UK nie ma babci co popilnuje maluszka a w Polsce zawsze jest i może pomóc. I tak mogę wymieniać cały dzień. Dlatego dla każdego wszystko ma inną wartość. Dopiero jak porówna się ilość przyjeżdżających do wyjeżdżających można stwierdzić, gdzie jest lepiej a gdzie gorzej. Średnia niestety godzi wszystkich.

Na koniec kilka statystyk, które porównują UK oraz PL.

Płaca minimalna. Różnica to aż prawie 1000 Euro. To jest cały kosmos. A różnica w cenach nie jest już tak wielka. Dlatego nadal w Polsce będzie ciężej niż w UK. Ratunkiem jest zmniejszenie obciążeń podatkowych. Tylko dzięki temu może nastąpić szybko skok. Inaczej nadal będziemy powoli „gonić” zachód.

Bezrobocie

Jestem ciekawy kto planuje zjechać do Polski w perspektywie najbliższych pięciu lat?

Jestem ciekawy kto planuje zjechać do Polski w perspektywie najbliższych pięciu lat?

Proszę o wypełnienie ankiety i zobaczymy jak to jest, czy więcej osób chce wracać czy jednak więcej osób chce zostać. KLIKNIJ TUTAJ, aby wypełnić ankietę.

Po kilku dniach wyniki ankiety prezentują się ciekawie.

  • Ilość oddanych głosów 424
  • 49,50% nie chce wracać do Polski
  • 50,5% chce wracać do Polski

wyniki ankiety czy chcesz wracać do Polski

 

Radek_new

Hey! Nazywam się Radek i na codzień ciężko pracuję w Anglii i myśl, że na emeryturę będę mógł przejść dopiero po 68 latach nie jest mi na rękę. Dlatego udowodnię, że jest to możliwe w wieku 55 lat a może i wcześniej. Zobacz na tym blogu jak chcę to osiągnąć.

Adsense

6 komentarzy

  1. Tomek Borucki

    Trochę gryzie w oczy słowo bretix…. Szczególnie jeśli piszesz ze tu mieszkasz.
    Przy najniższej krajowej nie da się żyć…
    Dlaczego?
    Zakładając że to 8 funtów z małym kawałeczkiem za godzinę przy 37.5h tygodniowo daje około 1100 miesięcznie na koncie i dużej szansie pracy w nadgodzinach kwota miesięcznego dochodu oscyluje w granicach 1350 – 1400 funtów na „czysto”. Piszę o legalnej pracy i zatrudnieniu zgodnie z prawem (wszelkie lewe umowy pomijam bo tego w żaden sposób porównać się nie da) oraz pracuje nadgodzinach raz w tygodniu 6h.
    Jeśli ktoś ma skłonności samobójcze może krotnie więcej .
    Pomijając bardzo duże miasta w pozostałych za tą kwotę (ja mieszkam w 80cio tysięcznym) można wynająć dom lub mieszkanie, zapłacić wszystkie rachunki , mieć środki na normalne żywienie i zostanie jeszcze całkiem sporo na przyjemności.
    Jeśli żyje tu para i oboje pracują to kwota dochodu razy 2 stwarza całkiem dobre możliwości .
    Przyjechaliśmy w zeszłym roku. Do dnia dzisiejszego nie musieliśmy mieszkać „na spółę” , czyli podnajmując pokój u kogoś. Zakupiłem kompletne wyposażenie mieszkania, z przyzwoitej „półki”. Kupiłem samochód bez dziur w podłodze. To wszystko bez rat i kredytów. Pracując tylko co drugi tydzień w nadgodzinach. Mając podstawową stawkę.
    Nie widzę problemu by taka stawka wykluczyła normalność.

    W Polsce panuje smog. Tak ogólnie? Nad całym teryturium? A tu jest czysto?
    Smog to pochodna „wyziewów” fabrycznych oraz emisji spalin. Jedno i drugie jest w UK o wiele bardziej zauważalne. Z mojego doświadczenia wynika że smog to problem dużych skupisk ludzkich a nie kraju.

    Odpowiedz
    • Radosław Salak

      Masz rację w UK jest łatwiej. Tym bardziej jak dwie osoby pracują. Problem pojawia się, gdy pieniądze nie są jedynym albo główny powodem a pojawiają się inne czynniki o których wspomniałem w artykule. Warto dodać, że każdy ma inne priorytety. Ale dla większości chyba będzie ten związany z pieniędzmi w szczególności po opłaceniu podatków i wszystkich wydatków. Polska nadal wypada słabo. Szkoda, że w Polsce nie ma wysokiej wolnej kwoty od podatku (mogłaby być trochę niższa niż w UK 🙂 )

      Odpowiedz
  2. Ekonomista gospodarczy

    Ze wzgledu na praktycznie brak kwoty wolnej od podatku za prace w Pl (pomijam kwote 3091zł rocznie) nie oplaca sie tam pracowac. W Uk od przyszlego roku podatkowego ma byc Ł12500 wolne od podatku tj. 60 000zł, macie pojecie jaka to przepasc!? Nawet jak ktos w Uk pracuje za około najnizsza krajowa 8 funa i w normalnym czasie pracy tj.39h/tydz. rocznie zarobi gdzies Ł16200 czyli podatek dochodowy zaplaci tylko od Ł3700 czyli Ł740. W Pl jakbym powiedzmy zarobil owe 60000 zlotych (nie znam nikogo kto tyle zarabia) to mi zabiora z tego podatku dochodowego okolo 10800zl. Pomijam juz w tych przemysleniach ZUSy bo przepasc by byla jeszcze wieksza. A minimalna kwota zarobku w Pl? To 2100 brutto czyli raptem jedynie 25200 zlotych rocznie czyli za godzine (przy 39 godzinnym trybie pracy) zarabia sie jedynie 12,42 zlotego za godzine czyli gdzies Ł2.6 To jest po prostu prawdziwa przepasc miedzy Pl a Uk. Niech mi nikt wiecej nie mowi o powrocie i pracy w Pl! Na marginesie chce dodac ze w wielu przypadkach w Uk zarabia sie wiecej niz 8funa za godzine.

    Odpowiedz
    • Radosław Salak

      Szkoda, że w Polsce kwota wolna od podatku jest tak niska

      Odpowiedz
  3. Radosław Salak

    Proszę o wypełnienie ankiety i zobaczymy jak to jest, czy więcej osób chce wracać czy jednak więcej osób chce zostać. https://goo.gl/forms/lOPo4n

    Odpowiedz
  4. michalfita

    Błędem jest założenie, że wyjeżdżający z UK Polacy wracają do Polski. Nikt tego nie mierzy, ale Polacy z którymi rozmawiam, szukają pracy w Niemczech, Norwegii, Holandii i Kanadzie. Oczywiście część wraca, ale nie jest to 100% tych, którzy się stąd ewakuują. Twoja ankieta powinna pytać nie tylko o powroty, ale o wyjazdy do innych krajów również 🙂

    Nie mierzył bym szans ekonomicznych płacą minimalną, bo Ci którzy w UK na takiej pracują do Polski ze względów ekonomicznych nie wrócą. Bardziej realnym miernikiem szans będzie porównywanie mediany wynagrodzeń. Wielu Polaków tutaj pracuje na specjalistycznych stanowiskach, które w Polsce są coraz lepiej płatne.

    Odpowiedz

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *