Top 4 strony do skracania linków

We współczesnym świecie bloger stał się zawodem, a blogowanie bardzo ciekawym, choć niełatwym, sposobem na zarabianie pieniędzy. Można to robić poprzez umieszczanie u siebie reklam, recenzje konkretnych produktów, fotografowanie się w otrzymanych ubraniach itd.

Ale niewiele blogujących osób wie, że pieniądze online można także zarobić przez… skracanie linków! Wydaje się abstrakcyjne? Poniżej wyjaśniam, jak można wzbogacić się, nie poświęcając na to dużo czasu.


Na czym polega zarabianie na skrócaniu linków?

Maskowanie linków – bo tak profesjonalnie nazywa się ta metoda – realizuje się poprzez generowanie ich z niżej opisanych stron. Takie skrócone linki można wklejać w swoim tekście na blogu, w postach na Facebooku, Instagramie czy Twitterze. Ty zarabiasz na każdym kliknięciu przez Twojego czytelnika w podany przez Ciebie, skrócony URL.

Aby zarobić pieniądze z każdego kliknięcia w maskowany link:

  1. Zarejestruj się na jednym z poniższych serwisów do skracania linków.
  2. Skopiuj jakiś link, np. źródło lub URL do ściągnięcia plików, na które powołujesz się w swoim tekście i wklej je w generator linków.
  3. Podziel się skróconym linkiem w swoich serwisach społecznościowych i na blogu, poleć je swoim znajomym.
  4. Za każdym razem osobie, która kliknie w podany przez Ciebie adres, wyświetli się reklama, która trwa od 5 do 15 sekund – gdy podany czas minie, będzie mogła pominąć ją i przejść do miejsca docelowego, w którym znajduje się treść z Twojego odnośnika.

Serwis numer jeden: Linkshrink.net 

Linkshrink.net jest bardzo przejrzystym portalem, na którym łatwo znaleźć interesujące nas informacje. Zarejestrowanie się w tym serwisie zajmuje około jednej minuty. Przy rejestracji trzeba podać swoje dane, które umożliwią później dokonanie płatności. Następnie trzeba wkleić URL, który chce się zamaskować w generator i wkleić w treść swojego posta skrócony link.

Płatność za oglądalność liczona jest od 1000 klikających z konkretnego kraju i wynosi ona od 0,48 dolara za tę liczbę osób w Wietnamie do 6,38 dolara od widzów ze Stanów Zjednoczonych. 1000 użytkowników z Wielkiej Brytanii „warte” jest 5,14 dolara, z Polski zaś 1,05 dolara.

Ważne jest to, że serwis nie rozpatruje tej liczby jako 1000 indywidualnych użytkowników, ponieważ liczą się także osoby, które klikają w ten sam link wielokrotnie. Serwis reklamuje się, że jego reklamy są nienachalne i nie zniechęcą Twoich czytelników do użytkowania z Twojego bloga.

Pieniądze wypłacane są w ciągu czterech dni, o ile wypłata wyniesie minimum 5 dolarów. Za zaproszenie do serwisu swoich znajomych otrzymujesz dodatkowo 20% liczone od kwoty, którą oni zarobią. Reklamy wyświetlają się na wszystkich urządzeniach moblinych.

Zobacz jak to wygląda w praktyce. Kliknij TUTAJ.

Serwis numer dwa: Ouo.io

Ouo.io to także łatwy i intuicyjny serwis do skracania linków. W tym przypadku rejestracja zajmuje dwie minut i wygląda podobnie, jak w serwisie Linkshrink.net.

Należy wkleić interesujący nas URL w generator, który znajduje się na samym dole strony, a następnie przykleić maskowany link na swoją stronę. W tym przypadku wypłacane przez portal kwoty są w niektórych przypadkach wyższe, a w niektórych niższe za 1000 kliknięć w skrócony link. Wynoszą od 1,5 do 4,6 dolara, przy czym użytkownicy z Wielkiej Brytanii „warci” są 4,24 dolara, a z Polski 1,78 dolara.

Serwis posiada program polecający na poziomie 20%. W tym przypadku również nie ma mowy o indywidualnych użytkownikach i liczą się wielokrotne obejrzenia reklam. Reklamy także działają na wszystkich urządzeniach mobilnych. Na stronie nie ma informacji, ile minimalnie trzeba zarobić, aby serwis wypłacił należne nam pieniądze.

Zobacz jak to wygląda w praktyce. Kliknij TUTAJ.

Interesujesz się zarabianiem pieniędzy online? Jeśli tak to koniecznie zapoznaj się ze wcześniejszymi wpisami poruszającymi tę tematykę:

Serwis numer trzy: Adf.ly

Adf.ly jest trochę bardziej chaotyczny, niż inne opisywane przeze mnie serwisy. Jednak już na stronie głównej znajduje się informacja, że pieniądze wypłacane są od 5 dolarów, czyli po kliknięciu w skrócony link takiej liczby użytkowników, która odpowiada tej kwocie.

Jak w poprzednich przypadkach trzeba się zarejestrować i podać swoje dane. Na samej górze znajduje się generator linków, które możesz wkleić na swojego bloga, Facebooka, Instagrama czy Twittera. Jeśli chodzi o płatność za użytkowników, w przypadku Adf.ly sprawa jest dość skomplikowana.

Zysk, jaki możemy uzyskać związany jest z typem reklamy, jaka się wyświetli (filmik, banner czy wyskakujące okienko), ilości powielanych lub indywidualnych użytkowników, tak, jak w przypadku innych serwisów do skracania linków, miejsca zamieszkania użytkowników, a nawet urządzenia, na jakim ktoś wyświetla reklamę! Tabela jest długa i na pierwszy rzut oka skomplikowana, jednak z pewnością każdy bloger szybko znajdzie w niej sposób korzystania z maskowanych linków, który najlepiej będzie odpowiadał profilowi użytkowników, którzy korzystają z jego strony.

Ważne jest jednak, że 1000 użytkowników musi kliknąć w skrócony link w ciągu 24 godzin, niezależnie od wybranej opcji.

Zobacz jak to wygląda w praktyce. Kliknij TUTAJ.

Serwis numer cztery: Shorte.st 

Shorte.st jest bardzo podobną do dwóch pierwszych stroną do skracania linków. Chwali się, że skrócono już na niej 8 miliardów linków, a każdego dnia klikają w nie miliony użytkowników. Aby zarejestrować się w serwisie trzeba podać swoje dane.

Skrócone linki można udostępniać poprzez kliknięcie w odpowiedni przycisk lub proste skopiowanie. Zyskujesz także za zaproszenie swoich znajomych – otrzymujesz 20% dodatkowo od kwoty ich zarobków ze skracania linków. Kwota, która zostanie Ci wypłacona to minimum 5 dolarów, jeśli korzystasz z PayPala lub WebMoney albo minimum 20 dolarów, jeśli pośrednikiem jest Payoneer.

Najwięcej pieniędzy można znowu zarobić na kliknięciach ze Stanów Zjednoczonych (aż 14,04 dolara za 1000 użytkowników). 1000 kliknięć z Polski warte jest 4,19 dolara, a z Wielkiej Brytanii 10,75 dolara. Więc jest to jedna z najlepszych ofert.

Do tego serwis bardzo dobrze się prezentuje a interfejs jest prosty i łatwy w obsłudze.

Zobacz jak to wygląda w praktyce. Kliknij TUTAJ.

Opłacalność skracania linków

Jeśli Twojego bloga, fanpage na Facebooku, Twittera czy Instagrama śledzą setki użytkowników, masz duże szanse na zarobienie na maskowaniu linków dodatkowych pieniędzy. Nie wymaga to od Ciebie żadnego nakładu pracy – wystarczy, że zachęcisz swoich czytelników do kliknięcia w link (np. poprzez reklamowanie na Twoim fanpage'u swojego wpisu na blogu), a reszta… robi się sama.

Sprawdź, z jakiego kraju są Twoi czytelnicy (większość serwisów oferuje takie statystyki), a później dopasuj usługi proponowane przez powyższe stron do skracania linków do swoich potrzeb.

UWAGA: Czas otworzyć konto w Coinbase, a dostaniesz £7 w Bitcoinach, jeśli dokonasz transakcji na giełdzie
KLIKNIJ TUTAJ po więcej informacji

Oczywiście tego typu serwisy nie można wykorzystać wszędzie. Tym bardziej, że nie zawsze warto reklamować się. Bardzo często tego typu skracacze linków są wykorzystywane w serwisach, gdzie można pobrać różne zdjęcia, filmy i inne pliki.

Jeśli chcesz być na bieżąco to polecam zapisać się do listy mailingowej lub powiadomień na Messengera.

Top 4 strony do skracania linków
5 (100%) 1 vote