Koniec bloga moneygrabbing

Przez ostatnie kilka tygodni bardzo wiele się wydarzyło. Wiadomo święta, nowy rok itp. Ale w moim ‘blogowaniu’ doszło do rewolucji. Dlatego postaram się przedstawić wszystko, abyś mógł zrozumieć, dlaczego robię to co robię.

W końcu po prawie 4 miesiącach nastąpiła przesiadka na nowy silnik WordPress oraz templatkę.

Tak się składa, że blog ma już 4 lata i czasami to bałem się aktualizować jakąś wtyczkę, gdyż często wywalało cały system.

Przez ten czas na blogu wiele się wydarzyło.

Było instalowanych wiele różnych wtyczek, przeskoki między różnymi dostawcami serwera i ratowanie, bo coś nawaliło. Czasami spędzałem wiele godzin, aby coś tam naprawić. Niby na blogu powstały raptem dwa artykuły, ale w międzyczasie spędziłem kilka dni nad rozwiązywaniem problemów technicznych.

Dlatego postanowiłem, że trzeba przejść na całkowicie nowy system.

Wiedziałem, że to będzie wiązać się z ogromną pracą. Czasochłonną oraz trzeba mieć odpowiednią wiedzę aby to zrobić.

Postanowiłem zlecić to zadanie

Zacząłem od wyszukania freelancera, który to wszystko ogranie. W serwisie useme.ue znalazłem,  tak myślałem odpowiednią osobę. Można sobie sprawdzić na stronie creanova.pl . Po uzgodnieniu wszystkich szczegółów po 4 tygodniach programista nawet nie raczył powiadomić mnie, że zaprzestał współpracy i po prostu wylał się na mnie.

UWAGA: Nie polecam usług w serwisie creanova.pl

Całe szczęści, że nie zapłaciłem zaliczki czy coś w tym stylu.

Straciłem tylko czas i nerwy

Więc ponownie zacząłem poszukiwania kolejnej firmy, która dla mnie ogarnie całe to przenoszenie na nową templatkę i silnik.

Tak się składa, że wcześniej jedna z firm dokładnie alungo.pl wykonała dla mnie dostosowania szablonu w projekcie szkolenia.salakconuslting.co.uk.

Ponieważ współpraca przebiegała bezproblemowo, to zleciłem im przeniesienie mojego głównego bloga. Standardowo została opłacona zaliczka w kwocie 50%.

Wszystko szło w miarę bez problemów do czasu, aż serwis został wgrany na mój serwer a firma chciała pieniądze za całość prac.

Tak się składa, że praca została wykonana tylko częściowo i niestety nigdy nie została skończona.  Dodatkowo zapłaciłem ponad 400 zł. Za dostosowanie wpisów do nowego szablonu, gdyż przy imporcie do nowego szablonu nie zaciągnęło zdjęć.

Więc trzeba było dodać je ręcznie oraz usunąć tagi ze starego szablonu. Oczywiście jak firma otrzymała pieniądze to również olała mnie i rzekomo były jakieś tam problemy programistyczne. Zmieniłem hasła dostępowe i jakoś nikt się nie odezwał.

Po kilku tygodniach czekania, postanowiłem sam wszystko dokończyć, gdyż projekt już zaliczał 4 miesiące poślizgu, co jest nie dopuszczalne i powoduje zastoje w innych działaniach wokół bloga.

Dlatego również nie polecam usług firmy alungo.pl

W praktyce przez kilka tygodni prowadziłem dwa blogi, aby móc na bieżąco aktualizować stary i nowy blog. Poświęciłem wiele godzin na dostosowanie nowego bloga, mimo, że opłaciłem usługę w Polsce.

Ale jak masz dobre serce to licz się z tym, że dupa będzie boleć.

Współpracą z polskimi wykonawcami jestem rozczarowany i następnym razem będę korzystał z rozwiązać oferowanych przez takie serwisy jak useme.ue oraz freelancer.com, gdzie płaci się dopiero po wykonaniu usługi i opinia jest ważna.

kozaOraz obowiązkowo umowa, jak i kary za nie wykonanie w czasie. Inaczej nie będzie zlecenia. Bez wyjątków.

Oczywiście skontaktowałem się z firmą i poprosiłem o zwrot przynajmniej części pieniędzy. Póki co przyznano mi rację, obiecaną zwrot części pieniędzy. Jednakże czekam już chyba 3 tydzień i ani pieniędzy oraz faktur za wykonanie usługi.

Dodam, że za pośrednictwem takich właśnie firm jak freelancer.com wykonawcy zależy na skończonym projekcie, a jak nie da rady to przynajmniej zaoszczędzę pieniądze.

I oczywiście mam gdzie wystawić odpowiednią opinię.

UWAGA: 108 Mbps tylko za £27 na miesiąc. Szybki Internet w UK po kablu. Sprawdź dostępność. mój numer IBO: 8870608765 KLIKNIJ TUTAJ i sprawdź dostępność

Ale w końcu po 4 miesiącach udało się uruchomić nowy blog

Oczywiście było wiele problemów i przeszkód, ponownie poszerzyłem swoją wiedzę informatyczną. Niektóre problemy nadal oczekują rozwiązania (np. zainstalowanie SSL).

Spędziłem dziesiątki godzin nad rozwiązywaniem kolejnych problemów z dostosowaniem odpowiednich wtyczek i transferem danych ze starego bloga. Dla przykładu wtyczka z komentarzami nie działała i zainstalowałem inną. Ale nie było wszystkich komentarzy i musiałem je zaimportować z dawnego systemu. Obecnie po wielu godzinach udało się wszystko naprawić, i działa ponownie stary system komentarzy.

Z niektórych rozwiązań systemowych zrezygnowałem a zastosowałem inne.

Wygląd stron został zmieniony wraz ze stroną główną. Zaktualizowałem wygląd angielskiej wersji językowej. Na razie jest wyłączona.

Czas na prawdziwe blogowanie

Wcześniej było sporo stron statycznych. Obecnie część została skasowana i wszystko wrzucone do jednej kategorii w menu Niezbędnik.

Chcę skupić się tylko na wpisach blogowych. Do tego chcę zmienić formę przekazu. Obecnie jest podobna do tych z serwisów informacyjnych (tak mi się wydaje).

Chcę, aby mój blog był bardziej unikatowy oraz posiadał specyficzny język (nie koniecznie poprawny) oraz swój wyjątkowy charakter.

Przez ostatnie dwa lata silnie rozwijałem blog, ale kosztem mojego czas wolnego. Obecnie chcę to zmienić, gdyż Marysia wchodzi w taki wiek, że może zwiedzać Anglię i będę chciał jej pokazać tyle ile to możliwe, a nie siedzieć przed PC.

Mam zamiar swój wolny czas wycenić jeszcze wyżej.

Dlaczego. Czuję, że już tylko z górki człowiek ma, i nie potrzebuję lepszego samochodu, telewizora czy gadżetów.

W moim życiu wchodzą inne priorytety. Czułem, że muszę coś zmienić, ale nie wiedziałem co.

Problem jest w tym, że otoczenie nasz kształtuje. Telewizja, znajomi, rodzina i inni bardzo silnie oddziaływają na nasze postrzeganie świata.

Czego najbardziej żałują umierający

Czasami warto się zatrzymać i pomyśleć, czego tak naprawdę to my chcemy.

Wiem, brzmi to jakbym wypił kilka browarów i pisał jakieś głupoty, ale zajrzyj do książki „Czego najbardziej żałują umierający” i zastanów się, jakbyś miał jutro umrzeć to czego być żałował.

Więc warto korzystać z doświadczeń umierających ludzi i przetasować swoje myślenie w głowie.

Ktoś postanowił podpierdolić mnie

A wszystko zaczęło się od niewinnego listu grożącego wysoką karą oraz więzieniem. Okazało się, że komuś bardzo zależało, aby mnie zniszczyć. Tak się składa, że został złożony donos na mnie do jednej z poważnie szanowanych instytucji w Wielkiej Brytanii.

Zaczęły się wyjaśnienia oraz tłumaczenia. Że nie jestem przestępcą, tylko zwykłym blogerem, ale przepisy w UK są już tak zawiłe, że praktycznie można już każdego udupić.

Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie

Prawnicy w tej branży biorą od £300 do aż £500 + VAT za konsultacje. Więc uwierz mi, miałem powody do zdenerwowania.

Konkurencja czasami jest bezwzględna i niektórzy Polacy dążą do sukcesu po trupach.

Niestety nie wiem, komu tak bardzo zależało na tym, aby mnie udupić, gdyż nie da się tego w normalny sposób wyjaśnić. Jednakże są Polacy w UK, którzy źle mi życzą i są gotowi wiele zrobić, aby utrudnić życie.

Nie twierdzę, że wszystko robię jak należy. Ale cały czas się uczę i wprowadzam zmiany, aby było jak należny. Dlatego cenię sobie konstruktywną krytykę oraz dobre rady.

Jedyne co wiem, jest to, z jakiej branży pochodzi osoba związana z donosem na mnie. Ponieważ nie wiem, jaka konkretnie firma więc wszystkie są u mnie na cenzurowanym.

Jednakże, gdy toczyło się to całe postępowanie wyjaśniające było dla mnie niczym jak porządny kopniak w dupę.

Koniec bloga moneygrabbing

Uświadomiłem sobie, że zbyt wiele czasu poświęciłem szeroko pojętemu mojemu blogowaniu. Stało się to zajęciem na pełny wymiar (wykorzystywałem każdą wolną chwilę) co nie koniecznie przekładało się na jakieś normalne wynagrodzenie.

Po prostu hobby trochę się rozrosło.

Koszta prowadzenia biznesu online w dzisiejszych czasach są spore. Polecam zapoznać się z działem narzędzia i wymagają odpowiedniej wiedzy oraz czasu.

Koszta również są spore i sięgają już tysięcy Funtów rocznie. Tak mi pokazuje mój program księgowy.

Jednakże uświadomiłem sobie, że minął cały rok i równie dobrze można go wyciąć z życiorysu, gdyż staram sobie przypomnieć jakieś wyjątkowe chwile to mam problem z wyszukaniem, gdyż cały czas praca i praca.

Dlatego 2019 rok będzie inny. Moja córka jest już większa, więc jest gotowa na podróżowanie i zwiedzanie.

Zamierzam znacząco zwolnić i zamiast jeździć na jakieś networking jak w 2018 roku będę więcej zwiedzał takie miejsca jak zoo i inne atrakcje dla małych dzieci.

Zamierzam wykupić abonament rodzinny do National Trust za £120 i pokazać córce tę lepszą Anglię.

Więcej o National Trust dowiesz się z artykułu pt.: Co lepsze National Trust czy English Heritage.

A co dalej z blogiem

Projekt salakconsulting.co.uk został zamknięty, wszystkie strony lądowania, gdzie były jakieś zapisy na listy mailingowe zostały zmienione lub zamknięte. Poradnik o systemie emerytalnym również został usunięty z moich stron oraz wszelkie wzmianki o nim.

Dla przykładu poradnik o rozliczeniu self assessment (jest już aktualna wersja) będzie dostępny tylko dla osób, które wykupiły kurs.

Na chwilę obecną kończę wszelkie darmowe publikacje o podobnej wadze jak ten poradnik.

Akcja pt.  bloger kupuje nieruchomość pod wynajem w UK jest tylko kontynuowana dlatego, gdyż mam pewne zobowiązania i jest ostatnim moim projektem na taką skalę.

Już więcej nie będzie takich przedsięwzięć z mojej strony w formie darmowych publikacji czy poradników. Co najwyżej będę zapraszał na płatne szkolenia, które w UK kosztuję kilka set Funtów.

Wstrzymane zostały wszystkie projekty. Dla przykładu wycofałem się z grudniowej akcje pokazującej w jaki sposób założyć biznes w UK.

A co do podpierdala mojej osoby – wszystko zakończyło się umorzeniem, gdyż zarzuty były z kosmosu i komuś bardzo zależało na tym, aby mnie udupić. Ale wprowadziłem wiele zmian zgodnie z wytycznymi szanownej instytucji i dodatkowo poszedłem o kilka kroków dalej.

Blog ulegnie zmianie

Można już zapomnieć o jakiś wpisach, czy relacjach. Gazety i serwisy informacyjne kasują porządne pieniądze za tego typu reklamy, więc i u mnie będzie podobnie. Blog będzie mógł nadal być patronatem jakichś akcji, ale to będzie wiązać się z pewnymi kosztami.

Przygotowanie takich materiałów trwa bardzo długo.

A ponieważ chętnych i tak nie ma, bo każdy chce współpracować na zasadzie polecenia produktów, więc będę miał czas na pisanie o pierdołach co mnie interesują. Nie koniecznie czytelników.

Zabawę z wyszukiwaniem interesujących słów kluczowych już skończyłem. I pisaniem tego, co czytelnicy chcą.

szybka pożyczka w UK

Co z tego, że setki osób wchodzi na moją stronę www, bo napisałem artykuł z wykorzystanie słowa kluczowego pozyczka w UK . Tak, był wartościowy i pokazuję czym jest RRSO do APR itp. A potem mam telefony, że ludzie potrzebują chwilówkę. A ja się pytam – gdzie jest naskrobane, że ja takową udzielam…. i wówczas cisza w słuchawce.

Ludzie są tak obrzydliwie leniwi, że nawet nie czytają co jest napisane, tylko od razu do zakładki kontakt i dzwonią.

Dobry, potrzebuję 1000 Funtów na jutro

Sorry ale mój blog nie jest dla idiotów, niczym jak słynne hasło reklamowe połączone z sorry, ale mamy taki klimat. Dlatego artykuł został skasowany, nie chcę już takich czytelników. Wiem, że w UK ludzie mają problemy z finansami, ale mają dlatego, że nie czytają.

Dlatego również pousuwałem wszędzie gdzie się dało mój numer telefonu. A jak gdzieś jeszcze wisi, to tylko dlatego, że nie zauważyłem tego.

co ludzie szukają w internecie

Tak jak widać na zdjęciu powyżej, Polacy w UK raczej nie interesują się inwestowaniem.

No może kilka osób.

Polacy w UK jak i w Polsce bardziej interesują się zabawnymi kotami.

Dlatego mój blog musi przejść pewną zmianę.

Co tak naprawdę interesuje Polaków w UK

Czy urwałeś się z choinki

Na blogu można zapisać się na listę mailingową, gdzie wysyłam informację o nowych wpisach. Również tworzę czasami jakieś bonusy. Tworzę lead magnet oraz lejki sprzedażowe.

Wszyscy teraz tak robią, gdyż buduje się listy mailingowe w ten sposób.

Taki standard w marketingu internetowym.

Więc jeśli spędziłem kilka dni tylko po to, aby Tobie dać darmowy poradnik, to nie po to, że nie mam co robić ze swoim wolnym czasem, albo, że mam problemy psychiczne.

Robię po to, aby budować listę mailingową. Robią tak wszyscy. Są lepsze i gorsze metody. Legalne i pół legalne itd.

obraza

Ale zawsze trafi się jakiś baran, co nawet nie potrafi wypisać się z listy mailingowej.

A skoro dokonano zapisu to wcześniej musiałeś potwierdzić taką chęć. Więc nie ma możliwości, aby na mojej liście ktoś znalazł się przypadkowo. Każda aktywność w Internecie zostawia za sobą podpis w postaci IP, który ja widzę.

Tak jak poniżej, ktoś zapisał się jakiś rok wcześniej i pisze do mnie takie coś. Obecnie systemy informatyczne pozwalają widzieć ile razy ktoś otworzył mój e-mail, gdzie i kiedy. Kiedy dokonany zapisu i kiedy został on potwierdzony.

Nie ma już anonimowości w Internecie.  W dobie Facebooka i jego pixela tym bardziej.

Teraz robię tak, że jak ktoś ma jakiś problem,  to sprawdzę IP  i widzę, że ktoś zapisał się jakiś czas temu, czytał moje maile i potwierdził zapis to taką osobę blokuję i nie ma dostępu do mojego bloga.

Przypominam, że w mailu można sprawdzić z jakiego IP został wysłany.

Na chwile obecną posiadam już taką wiedzę, że jestem w stanie takiej osobie zdalnie sformatować dysk twardy i nawet nie będzie wiedzieć kiedy.  4 lata blogowania sprawiły, że moja wiedza informatyczna jest obecnie na zaawansowanym poziomie.

nękanie

Przypominam wszystkim na dole maila jest link, dzięki któremu można wypisać się z listy. Ja was do niej siłą nie zaciągałem. Płakać nie będę.

Gdyż im większa lista tym więcej muszę płacić. A chcę mieć tylko takie osoby, których interesuje to co robię.

Więc jeśli pobrałeś to co chciałeś, i nie chcesz mnie znać, to po prostu wypisz się z listy.

Dla przypomnienia płacę w Mailerlite.com 420 dolarów rocznie za moją listę mailingową. A im więcej ludzi, to muszę płacić jeszcze więcej. Dlatego naprawdę chcę na niej tylko te osoby, które chcą czytać to co piszę.

Dlatego moja lista już drugi rok z rzędu jest na tym samym poziomie ok. 6000, gdyż co miesiąc usuwam osoby, które nie otwierają moich e-maili, lub moje wiadomości lądują w SPAM.

Tak jak widać na zdjęciu, ludzie różnie okazują swoją wdzięczność. Najśmieszniejsze jest to, że nawet nie podał prawdziwych danych, więc nie mogłem go wypisać z listy.

Dlaczego ludzie są sfrustrowani

Najczęściej bierze się to z tego, że ktoś pobrał mój darmowy poradnik i został przypisany do jakiejś listy mailingowej. Wszystko zgodnie z prawem i rzetelnym informowaniem odbiorcy, że będzie dostawać newsletter np. poradnik o oszczędzaniu w UK. Wystarczy się wypisać, ale z jakichś powodów tego nie robią.

Jesteś gościem u mnie

Mój blog to jak mój dom, jesteś gościem. Nie prowadzę gazety czy czasopisma. Dzielę się swoimi doświadczeniami i wiedzą.

Więc nie obraź się, ale oczekuję podstaw kultury i szacunku. No chyba że poznamy się lepiej to możemy przejść na bardziej swobodny język.

Co innego jak ja mijam się z kulturą. Wówczas możesz po prostu opuścić mój domek i kulturalnie mnie poinformować, że jesteś rozczarowany moją osobą.

Mój dom, moje zasady i tyle w temacie

Ale wracając do bloga, czego można się spodziewać w 2019 roku.

Już dawno temu odkryto, że ludzie potrzebują igrzysk i chleba. Co do chleba na blogu jest już dziesiątki artykułów  pokazujących jak żyć w UK oraz przede wszystkim więcej zarabiać i oszczędzać.

Ale zdecydowanie brakuje igrzysk.

Dlatego pojawi się więcej rozrywki i postaram się połączyć merytoryczne wpisy z humorem oraz zabawą. Czy mi się uda, pożyjemy i zobaczymy.

modelka

Czasami człowiek spogląda w dal, ale nie widzi co mam przed sobą.

Albo wyjdzie mi ciekawe połączenie, albo kicha. Jednakże rok 2019 zapowiada się ciekawie.

Więc zapraszam do zapisania się na listę mailingową, albo do powiadomień na Messengera.

Nadal będę prowadził ciekawe projekty, jest trochę tego. Ale już w innej formie i nie wiem, kiedy ponownie wrócę do nowych projektów.

Na razie mam dosyć hejtu.

I postaram się, aby blog był bardziej interesujący, gdyż teraz zdecydowanie jest za sztywno. W czasie procesu wyjaśniającego przed szanowną instytucją w UK ( dla przypomnienia, ktoś mnie podpierdolił) spędziłem cały miesiąc i poprawiałem wszystkie wpisy na blogu i muszę przyznać, że po prostu są nudne.

Czym jest dupochron

Pewnie już zauważyłeś w niektórych wpisach znajdują się notki o tym, że nie udzielam porad. Jeden wpis jest w stopce od momentu powstania bloga na stałe i wygląda tak:

Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje czytelników. Zawsze staram się przedstawić aktualne informacje ale mogą już być nie aktualne. Dlatego przed podjęciem decyzji proszę o ich weryfikację. Serwis moneygrabbing.co.uk nie jest regulowany przez Financial Conduct Authority, przedstawia prywatne opinie autora, więc nie można ich traktować jako rekomendacji i nie ponosi odpowiedzialności za decyzje czytelników ani za aktualność prezentowanych informacji. Produkty finansowe często się zmieniają dlatego przed podjęciem decyzji zawsze uważnie przeczytaj wszystkie informacje na stronach docelowych.

Oraz dodatkowo jest dodany wpis na dole artykuły, który omawia dość istotne szczegóły. A na koniec dla już prawdziwych wyjadaczy, którzy nie wiedzą czym jest blog utworzyłem stronę pt. zrzeczenie się odpowiedzialności w której wyjaśniam, że jestem idiotą i nie masz podstawy wierzyć w to co piszę.

Jedno jest pewne. Na blogu nie pojawią się już zagadnienia związane z inwestowaniem ze szczególnym nastawieniem na rynek instrumentów finansowych. Mimo, że było raptem kilka artykułów to zostały usunięte i nie będę więcej omawiał takich zagadnień. Szkoda, bo będzie wiele się działo.

Nadal będę rozwijał swoje umiejętności z dziedziny inwestowania, gdyż są spore możliwości optymalizacji podatkowej oraz możliwości wykorzystania współczesnej technologii i zasobów. Dla przykładu roboty inwestujące lub specjalne konta PAMM.

Ale o tym już nie dowiesz się z tego bloga. Również wiele innych tematów nie będzie poruszanych. Ale to tak jest, jak trafi się taki jeden co bardzo chce komuś uprzykrzyć życie. Rykoszetem dostają wszyscy pozostali.

Jeśli ktoś będzie chciał pogadać na tematy związane z inwestowaniem to zapraszam na spotkanie polskich inwestorów organizowanie przez ASBiRO Investor UK, gdzie jestem jednym z wolontariuszy.

Mogę spokojnie nawiązać do podpierdalania Polski przez tzw. idiotyczną opozycję. Nie twierdzę, że partia rządząca jest wspaniała. Uważam, że w naszym narodzie idiotów jest sporo. Ale ludzie muszą zrozumieć jedno.

Takie podpierdalanie ma już swoją tradycję i byli tacy co do Carycy się udawali w kwestii pomocy. Wszyscy wiemy jak to się skończyło dla Polski.

Czy nikt nie zastanawiał się, dlaczego w Europie (prawie całej) nie ma wojen? Bo dzisiaj nie trzeba atakować kraju, aby mieć korzyści z tego. Bo chyba nie muszę tłumaczyć, że wojna to biznes a ciemnocie wciska się, że to walka o wolność lub coś innego się wymyśli. A jeśli tego nie wiesz to zapraszam do lektury 4 książek Wojna o pieniądz. Dzisiaj wojny prowadzi się w inny sposób. Ale tego nie dowiecie się z TV.

Koniecznie zapoznaj się z moimi opiniami odnośnie książek autora Song Hongbing:

Przepraszam cię drogi czytelniku

Wiem, że na moim blogu jest wiele błędów. Dostaje różne wzmianki dobre i złe o tym (hejt dzisiaj jest ogromny). Ale uwierz mi, nie mam czas na poprawianie wszystkiego. Przygotowanie artykułów w szczególności analiz z wieloma wykresami wymaga czasami nawet kilku dni przygotowań.

Najpierw muszę zapoznać się z tematem, napisać coś sensownego i następnie wstawić do bloga. A tam okazuje się, że blog przestał działać, bo jakaś wtyczka weszła w konflikt i rozwaliła bazę danych. 

Taki jest standard prowadzenia bloga, następnie przygotować mailing i powiadomienia na social media i okazuje się, że artykuł, którego napisanie fizycznie zajęło max 2h zajmuje mi od 2 do 3 dni.

A swoją drogą jestem przeciwnikiem naszego wspaniałego języka. Jestem człowiekiem, który uważa, że trzeba życie sobie upraszczać, a nie utrudniać. Pytanie, jak pisać ‚nie‚ z zaimkami, przymiotnikami i rzeczownikami i bóg wie co tam jeszcze jest.

Nie ważne. Wszystkie ‚nie’ piszemy tylko razem albo tylko osobno. Należy wybrać jedną wersję. I po problemie. Dzięki temu człowiek ma czas na przyswajanie wartościowej wiedzy.

problem z pisaniem
Cenię sobie konstruktywną krytykę. To jedyna droga do tego, aby dowiedzieć się o tym co robię.

Mam na myśli wiedzy życiowej, która pomoże żyć mojej rodzinie godnie i dostatnie. Niestety w szkole nikt mnie tego nie nauczył. Ale za to poświęciłem setki godzin na naukę czegoś co w ogóle nie jest potrzebne w życiu.

Kolejny kwiatek piszę się ż czy rz. Cholera jak piszę na klawiaturze to proszę uwierz mi. O wiele szybciej jest używać podstawowych klawiszy, a nie dodatkowo męczyć się z Alt+z.

No cóż, poloniści mnie zjedzą za takie herezje. Ale jak byłem na politechnice i miałem samem piątki z matematyki, bo czułem się jak ryba w wodzie z pochodnymi, całkami oraz liczbami urojonymi itp. to byłem bardzo tolerancyjny z kolegami i koleżankami co przyszli z ogólniaka i nie wytykałem im, że muszą porzucić studia, bo w ogólnie nie kumali o co w tym chodzi.

Piłem ze wszystkimi tak samo

Dziękuję wszystkim za sugestie i konstruktywną krytykę, zawsze staram się, aby mój blog był coraz lepszy oraz bardziej merytoryczny. Jednakże nie toleruję hejtu.

polaczki

I czy w końcu ktoś mi wyjaśni pojęcie polaczek.

Bo wypowiadane przez rodaka to tak jak pluć pod wiatr i okłamywać się, że deszcz pada.

A co nowego na blogu w 2019 roku

W 2019 roku czas na nowe wyzwania, najlepiej takie, które są nie możliwe do zrealizowania.

Gdyż wyższa poprzeczka tym większe prawdopodobieństwo, że zbliżymy się do niej.

Może sześciopak. Zdecydowanie mój „mięsień piwny” wypracowany przez setki godzin siedzenia przed PC i tworzenia tego bloga wymaga pilnej redukcji.

mięsień piwny

NIE…. raczej to nie możliwe, abym zamienił wygodny fotel na siłownię.

Ale już zainwestowałem w wagę, która łączy się z moją komórką i przypomina mi, że mam nadwagę. Bo uwagi żony to wiadomo – wchodzą jednym uchem i od razu wychodzą drugim.

A blog nie może być nudny, musi coś się dziać, przynajmniej jakieś kontrowersyjne zdjęcie,  cokolwiek, ale musi być.

Gdyż najgorsze to nuda na blogu oraz każdy, kto przeczyta, to wywnioskuje, że miał do czynienia z artykułem w jakimś czasopiśmie lub gazecie.

Z tym też muszę skończyć. Każdy, kto wejdzie musi już po paru zdaniach zdać sobie sprawę, że mój blog nie ma nic wspólnego z porządną gazetą.

A poczuć, że właśnie wybrał się na ze mną do pabu na pogawędkę o tym, jak zarobić i się nie narobić, aby móc szybciej przejść na emeryturę i nie dać się ogłupić przez propagandę w TV i gazetach.

Życzę wszystkim udanych sukcesów w 2019 roku oraz nowych ciekawych projektów. Dziękuję wszystkim, co mi grożą Policją, gdyż przynajmniej dają znać, że ktoś mnie czyta (komentarzy jakoś nie widać).

Ale naprawdę nie trawię ludzi, którzy podpierdalają swoich rodaków w szczególności w UK, gdzie jesteśmy mniejszością narodową i powinniśmy trzymać się razem.

A marzy mi się, że może za 20 albo 30 lat dorównamy Hindusom i będą nas szanować jak ich. Póki co to jesteśmy polaczkami tak jak wiele osób nawzajem się opluwa w tym kraju.

I tak nas traktują Anglicy.

Tradycyjnego podsumowania nie będzie w tym roku, gdyż wiele projektów zostało po prostu zlikwidowanych, więc blog w 2019 rok wchodzi dużo bardziej odchudzony niż witał 2018.

Jest mniej uruchomionych projektów, mniej publikacji i pewnie będzie mniej czytelników.

Będzie też mniej artykułów, gdyż będzie mnie więcej w realu. Statystyki są dostępne online pod adresem: www.similarweb.com/website/moneygrabbing.co.uk

A zdjęcie główne nie jest przypadkowe.

statystyka bloga za 2018 rok

Jeśli chcesz być na bieżąco to polecam zapisać się do listy mailingowej lub powiadomień na Messengera.

Koniec bloga moneygrabbing
5 (100%) 3 vote[s]